• Kuchnia IKEA w 5 krokach

    W ostatnim okresie obserwuje wzrost zainteresowania kuchniami IKEA. Widoczne jest to głównie na blogach, ale takze fizycznie w sklepach IKEA oraz na ich stronie internetowej. Często na stanie magazynowym brakuje poszczególnych elementów, a magazyny centralne nie nadążają z zatowarowaniem. Taka sytuaja jest np. obecnie ze zmywarkami pod zabudowę. Ale nie o tym. Decyzja o remoncie lubi w nas dojrzewać, niektórzy miesiącami albo latami planują, dobierają i kompletują swoje wymarzone wnętrze. Są też tacy, którzy stoją przed wyborem, gdyż właśnie odebrali klucze do swojego nowego mieszkania. Mamy już decyzję- meblujemy kuchnię w IKEA, i co dalej? Przygotowanie do planowania Każde pomieszczenie jest inne, mniej lub bardziej wymagające ingerencji hydraulicznych lub elektrycznych. W zależności od tego jak bardzo Twój zamysł będzie odbiegał od zastanych przyłączy instalacyjnych, tym więcej prac przygotowawczych cie czeka. Sprawdź czy możesz dokonać zmian rozmieszczenia tak aby wykorzystać istniejące przyłącza. Ale pamietaj, że nic na siłę. Lepiej wydać 100zł za przesunięcie gniazdka niż przez 10 lat męczyć się z niewygodnym układem i uderzać codziennie łokciem w lodówkę przy zmywaniu naczyń. Pracę podziel na etapy: Wypisz wszystko co jest dla Ciebie ‘must have’ np. zmywarka 60 lub zlew dwukomorowy Zdecyduj co jest dla Ciebe wygodniejsze szafki, cargo czy szuflady? Zmierz pomieszczenie i wrysuj w swój plan wszystkie przyłącza i elementy stałe (gniazdka elektryczne, przyłącze siłowe/gazowe, przyłącze ciepłej i zimnej wody oraz odpływ, grzejnik, komin itp.) Przemyśl ile potrzebujesz miejsca na przechowywanie oraz blat roboczy. Dobrym sposobem jest przeliczenie w m3 obecnie posiadanej powierzchni przeznaczonej na przechowywanie i porównanie jej do nowego projektu. Warto dodać 0.5m3, tak aby zachować swobodę. Rozważ różne opcje np. brak wiszących szafek, wyspa kuchenna czy zabudowa w słupku – tak aby Tobie było wygodnie. Jedź do IKEA aby się zainspirować, utwórz swoja tablice inspiracji na Pintereście lub dołącz do grup facebookowych (albo wszystko na raz) 2. Planowanie Oddaj w dobre ręce Na tym etapie większość osób jest zakręcona jak słoik na zimę i nie ma nawet pojęcia od czego zacząć. Dziesiątki ekspozycji, przejrzanych pinterestowych inspiracji i dobrych rad na forach i grupach. To do pewnego stopnia pomaga, potem już tylko miesza…

  • Polskie marki wnętrzarskie

    Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum Lorem ipsum

  • Rośliny w sypialni

    Sypialnia to niewątpliwie miejsce najgłębszego odpoczynku. To tu zaczynamy i kończymy swój dzień. Podczas tych chwil powinny nam towrzyszyć otulające tkaniny i komfortowe tekstury. A co z roślinami w sypialni? Z lekcji biologii wiemy, że do procesu fotosyntezy nocą (czyli wtedy gdy najczęściej śpimy) roślinom niezbędny jest tlen. Wydawałoby się, że tym samym ‘kradną’ one tlen śpiacemu, sprawiając, że oddychanie podczas snu będzie utrudnione. Jednak potrzeby roślin są mikropotrzebami w porównaniu z zapotrzebowaniem na tlen dorosłego człowieka. Ponadto budownictwo mieszkaniowe nie zapewnia pełnej szczelności pomieszczeń, co również działa na korzyść posiadania roślin w sypialni. Zalety Rośliny nie tylko dekorują nasze wnętrza ale też dodają życia i dynamiki. Niewatpliwie oczyszczają one powietrze z toksyn i filtrują w pewnym stopniu zanieczyszczenia pochodzące z zewnątrz. Kolor zielony znany jest ze swoich właściwości uspokajających, a modna od kilku sezonów nasycona zieleń podkręci niejedną aranżację. Jakie gatunki wybrać? W roku 1989 NASA wzięło pod lupę najlepiej filtrujące rośliny, czyli te, które w najbardziej wydajny sposób zamieniając dwutlenek węgla w tlen. W złotej trójce pojawia się: katylowiec niski, zielistka, aglaonema. Do estetów przemówi zaś: sansweieria gwnejska (tzw. szable), dracena wonna oraz epipremnum złociste. Te rośliny charakteryzuje intensywne wybarwienie liści. Będą dobrze prezentować się na tle jasneś ściany, nie są również problematyczne w pielęgnacji. Gałązki i liście A jeśli macie dwie lewe ręce do kwiatów (chociaż wyżej wspomniania sansweieria rośnie nawet jak zapomnicie o niej na kilka miesięcy- przetestowane), polecam gałązki i liście włożone do wazonu. Jeśli tak jak mnie- jeszcze nie znudził się ten motyw, to ciekawie prezntuje się liść monstery czy listki figowe lub eukaliptusa. Moim odkryciem jest zwykła gipsówka, kupiona za kilka złotych w kwiaciarni. Jej wielkim atutem jest to, że nie potrzebuje wody, więc możecie o niej zapomnieć na kilka tygodni. Dobrym pomysłem jest również gałązka z ogrodowego krzewu np. bukszpan (idealny w okresie wiosenno-wielkanocnym), świerk czy sosna (zimą) lub kwiat hortnesji w początkowej fazie jego wzrostu (ucinamy gdy jest jeszcze zielony i w tym stanie sie go zasusza). Rośliny sztuczne Osobiście nie przepadam za sztucznymi kwiatami, zarówno tymi ‘do wazonu’ jak również doniczkowymi. Kojarzą mi się one…